Rozpoczęcie Sezonu Cyklicznych Spotkań 2014

Dodano 07-04-2014

1396839_453099481503195_349724445_o

fot. Rafał Granas

Stało się ! Rozpoczęcie Sezonu Cyklicznych Spotkań 2014 przeszło już do historii. 
Przeszło, z pewnością ze względu na rekordową ilość uczestników. W jednym dniu, o jednej porze i w jednym miejscu postanowiła spotkać się  nie tylko klasyczna Warszawa , ale chyba i Polska.  

Początek kwietnia to data, która na stałe wpisała się w kalendarz każdego posiadacza czy też miłośnika klasycznej motoryzacji. Rozpoczęcie Sezonu Youngtimer Warsaw to impreza, która otwiera sezon cyklicznych spotkań oficjalnie i daje znać, że zima się skończyła. Że wreszcie można przewietrzyć swoje ukochane, klasyczne cztery kółka. W tym roku, bez wątpienia impreza cieszyła się rekordową frekwencją.
Międzynarodowego charakteru imprezie nadała wizytacja kolegów z Łotwy. Ludzie odpowiedzialni tam za projekt Yougntimer Rally postanowili przyjechać i bawić się wspólnie z nami. 
10250314_758769027480100_1145769975_nfot. Gabriel Granas

Swoją obecnością na Rozpoczęciu zaszczycili nas również ludzie, którzy robią spotkania klasyków w swoich miastach. Pojawiły się ekipy między innymi z Krakowa, Częstochowy, Skierniewic, Radomia, Garwolina oraz Siedlec. Bardzo nam było miło Was gościć !  
2014.04.06-1503fot. Marcin Tarasiewcz

Oczywiście nie obyło się bez małych wpadek. Wielu uczestników narzekało na korek klasyków czekających na wjazd, pomieszanie aut (plastików i youngtimerów) ogólny ścisk i brak wolnych miejsc. Po raz kolejny zaskoczeni zostaliśmy ogromną frekwencją, większą niż na jakimkolwiek spotkaniu klasyków w Polsce. Jest to miłe, że każdy chce przyjechać i dzielić się pasją, ale niestety na wiele aspektów technicznych nie mieliśmy wpływu. Stadion został zajęty na długo przed datą Rozpoczęcia. Logistyczne przedsięwzięcia jakim jest Orlen Maraton oraz Targi Wiatr i Woda zajęły praktycznie każdy wolny skrawek w tamtych okolicach. Nie mieliśmy wyboru, a naszej imprezy nie chcieliśmy przesuwać w czasie. 
2014.04.06-1448fot. Marcin Tarasiewicz

Odrębną kwestią jest oczywiście “jakość” czy też rodzaj aut które przyjechały. Na szczęście znakomitą większość stanowiły zarówno old jak i youngtimery. Na naszych stronach na FB apelowaliśmy aby widzowie parkowali z dala od głównego placu, aby za wszelką cenę nie utrudniali nam organizacji. Napisaliśmy też jakie auta są mile widziane oraz, że impreza jest dla miłośników klasycznej motoryzacji. Niestety nie poskutkowało. Co siedzi w ludziach, którzy “pchają” się do nas czymkolwiek- byle się pokazać? Jak to się stało, że niektórym brakuje samokrytyki i nie widzą różnicy między wychuchanymi klasykami a popularnymi i pospolitymi “dupowozami”. Czy za każdym razem musi stać ktoś na bramie i mówić: “Ty tak, ty nie” ?!

Nie chciałbym tutaj nikogo wskazywać palcem ale zjawisko zacierania się granicy między klasykami a plastikami jest coraz bardziej widoczne. Boli nas to bardzo, gdyż od początku naszego istnienia chcieliśmy integrować warszawskie ( i nie tylko) youngtimery i oldtimery. Smuci nas fakt, że wiele osób uważa czwartkowe spoty Youngtimer Warsaw za jakieś motoryzacyjne wieczorki i nie zwraca uwagi, że ich auta nie pasują do klimatu jaki tworzymy…  Chcieliśmy być ogólnodostępni dla każdego, kto posiada lub kocha klasyki, a nie dla każdego kto ma samochód i nudzi się w czwartkowy wieczór. Chcieliśmy bazować na wyczuciu ludzi i szanowaniu pracy jaką wkładamy w rozwój YW, jednakże jest trochę inaczej.

Jak będzie w sezonie 2014? Tego jeszcze nie wiemy. Początkowo czwartkowa forma spotkań nie zmieni się. Będziemy bacznie obserwować, rozmawiać i wyciągać wnioski. Jeśli nastawienie nie zmieni się na lepsze, “widzowie” nie zaczną doceniać naszej pracy i nadal klasyki będą mieszać się z plastikami to spotkania ulegną radykalnemu ograniczeniu….  

Pozdrawiamy
Ekipa YW.