Youngtimerowe podsumowanie 2018 roku

Dodano 30-12-2018

Koniec roku to zdecydowanie czas podsumowań. Jaki był dla nas ten mijający 2018? Z pewnością magiczny i najlepszy w całej naszej dotychczasowej historii.

Zaczęło się spokojnie- od kameralnego, przedsezonowego wietrzenia w marcu na Powiślu.

Później było już tylko lepiej. Największe i najlepsze w historii Rozpoczęcie Sezonu na Bemowie. Rekordowe pod względem ilości Uczestników, idealne pod względem pogody i zapadające w pamięć pod względem klimatu.

Po tak uroczystym otwarciu było wiadomo, że spotkania w ciągu roku nie będą gorsze. Z tygodnia na tydzień notowaliśmy rekordowe frekwencje, a utrzymująca się przez kilka miesięcy letnia aura tylko nam w tym pomagała. Długie i ciepłe letnie wieczory spędzaliśmy we wspaniałym gronie miłośników motoryzacji w otoczeniu przepięknych maszyn czy to na Powiślu czy pod PGE Narodowym. Po raz kolejny udało nam się podpisać porozumienie z władzami Stadionu i środowe spoty odbywały się w pełni legalnie.

Zwiększona frekwencja w środy przyniosła też negatywne konsekwencje w postaci „żwirkowych upalaczy”, których pod koniec sezonu skutecznie piętnowaliśmy. W związku z tym na spotkaniach pojawił się regulamin, a także służba porządkowa…

Dzięki współpracy z Ratownikami z Ele Taxi zorganizowaliśmy pokaz ratownictwa medycznego, a w nadchodzącym roku będziemy chcieli to powtórzyć i to nie raz.

Mijający rok to również mniejsze i większe wyprawy czy wycieczki. Korzystając z zaproszenia Radomskich Klasyków odwiedziliśmy Targi Kielce podczas Classic & Youngtimer Show i zgarnęliśmy statuetkę za najładniejsze stoisko.

Odwiedziliśmy również ekipę CRK podczas ich Zakończenia Sezonu i bardzo udanego Rajdu. Bez

Bez wątpienia najciekawszą wyprawą w tym roku był wyjazd na Międzynarodowy Zlot FSO nad Balatonem połączony z objazdem Węgier w ramach urlopu. Zdecydowanie polecamy tą imprezę, która odbywa się co dwa lata i już zachęcamy do zaplanowania wakacji 2020!

Drugi raz w historii zakończyliśmy sezon rajdem turystyczno-nawigacyjnym zorganizowanym wspólnie z Warszawa Inaczej

Na sam koniec roku natomiast zorganizowaliśmy zbiórkę darów dla najbardziej potrzebujących połączoną z wigiljinym spotkaniem.

Również przed samymi Świętami udało się wypuścić premierową serię odzieży sygnowanej logo Youngtimer Warsaw. Nie macie pojęcia ile rzeczy trzeba ustalić przy, wydawało by się, prostej bluzie czy czapce. Cały czas badamy również rynek i mierzymy czy jest zainteresowanie na rzeczy z naszym logo czy jest to raczej nisza, którą lepiej sobie darować. Koniecznie dajcie znać co sądzicie.

Rok 2018 to zdecydowanie czas zmian w youngtimerowym garażu. Pojawiło się kilka nowych zdobyczy, ale jak wiadomo ściany nie są z gumy i klika aut musi zmienić właściciela. Wciąż mamy nadzieję, że trafią one w dobre ręce… Na ukończenie wciąż czekają dwa sztandarowe projekty YW: zbudowana od podstaw MZ-tka (nasz pierwszy motocykl), a także usprawniony rekin z Kalifornii czyli YNGTMR L6. Chcielibyśmy, żeby ten nadchodzący rok był właśnie rokiem ich ukończenia. Trzymajcie kciuki razem z nami!


Dziękujemy wszystkim ale to wszystkim zaangażowanym w społeczność zwaną Youngtimer Warsaw. Jest Was tak wiele, że nie starczy nam ani miejsca ani czasu żeby wszystkich wymienić. Dziękujemy, że jesteście, że możemy na Was liczyć i już nie możemy doczekać się kolejnego roku z Wami. Bawcie się dobrze w Sylwestrową noc i do zobaczenia w 2019! Mamy nadzieję, że ten będzie jeszcze lepszy czego zarówno sobie jak i Wam serdecznie życzymy!

Tekst: Adam Stanek

Zdjęcia: Marcin Klinger Piotr Kaczor, Sebastian Tuszyński, Piotr Kaczor, Miroszi, Petroltown, Wotec Performance, Mateusz Ordak, Autor